SKONTAKTUJ SIĘ ZE SPECJALISTĄ: 0356 228 228
EKSTRA KONTAKT LOGOWANIE menu

Musikmesse 2007

14.04.2007
Musikmesse 2007

Minęło już kilka dni, ale teraz udało mi się napisać kilka słów o wrażeniach z Frankfurtu, MusikMesse, największych targów instrumentów muzycznych i sprzętu audio w Europie.

Nowości, które widziałem, były w większości prototypami lub już były prezentowane na NAMM na początku roku. Niemniej jednak jedną z sensacji był Nord Wave, pierwszy syntezator VA połączony z samplerem stworzony przez Clavia na bazie architektury Nord. Nord bardzo pomoże artystom, którzy na scenie nie chcą instalować laptopa do odtwarzania intr, czy to z powodu wizerunku, czy dla bezpieczeństwa i stabilności. Silnik samplujący zna wszystkie ważne funkcje (cross-fade, layering, looping), chociaż te parametry są programowalne tylko przez interfejs komputera podłączonego. Na pierwszy rzut oka pomyślałem, że to Nord Lead 2x i mam nadzieję, że interfejs nie pozostanie taki, jak obecnie, bo byłoby to krokiem wstecz w technologii. Przewiduje się premierę na jesień tego roku, więc mają jeszcze trochę czasu na rozwój.

Również w Clavia można było przetestować nową organę C1, której sensu za bardzo nie widzę. Szczerze mówiąc, Clavia zaskakuje swoimi ruchami: obecnie mają konkurencję wewnętrzną między C1, Electro i Stage; wycofali Nord Lead 3 z produkcji, pozostawiając tylko 2x, który jest już przestarzały, a także wycofali z produkcji G2X z serii modularnej. Mihai mówi, że są "szaleni", ale to właśnie pomaga im być liderami w technologii syntezatorów. Miejmy nadzieję, że ktoś w zarządzie ma jednak czysty umysł i nie zbankrutują.

Waldorf prawdopodobnie się odrodzi. Zaprezentowali pre-prototyp o nazwie Stromberg, który będzie dostępny na początku 2008 roku i oprócz silnika wirtualno-analogowego będzie miał funkcjonalności samplingu, będzie kompatybilny (do odczytu) z patchami Virus i MicroQ, a także będzie można go rozszerzać o specjalne płyty z modułami lampowymi i filtrami analogowymi.

W kategorii syntezatorów najciekawszy dla nas był Solaris od John Bowen. O Johnie Bowen należy wiedzieć, że pracował w Moog Music w latach 70., współpracował z Dave Smithem przy projektowaniu Prophet 5 i był projektantem dźwięku w fabrycznych presetach większości produktów Sequential Circuits. Pracował również w Korgu, gdzie uczestniczył w rozwoju interfejsu Oasys, ale odszedł w 1998 roku (uwaga: Korg bardzo dużo pracował nad Oasys) do Creamware, biorąc udział w rozwoju systemu Scope.

W tym nowym produkcie wirtualno-analogowym, Solaris, John próbował połączyć elastyczność systemu modularnego z łatwością i ergonomią użytkowania. Widać, że w pewnym sensie mu się udało: już na pierwszy rzut oka interfejs oferuje 5 ekranów 2x40 znaków, większy wyświetlacz graficzny (240x64 px), 40 pokręteł. Zauważyłem na prezentacji, że każde pokrętło ma wiele funkcji, które można zmieniać przez naciśnięcie (paging), a na ekranie pojawia się nazwa i wartość aktualnie wybranego parametru. Parametry również nie są standardowe: są zestawy emulacji dla różnych modułów od uznanych producentów, które można wybierać według nazw używanych obwodów... więc wymagają pewnej wiedzy w dziedzinie, ponieważ wartości parametrów nie są po prostu czynnikami (0..128) lub procentami (0..100%), jak to jest zwykle u większości producentów VA.

Produkt planowany jest na długi okres, aktualizacje i rozszerzenia będą opracowywane przez wiele lat (przynajmniej tak mówi materiał prezentacyjny), a w chwili obecnej zawiera następujące moduły:
- źródła dźwięków to: standardowe, CEM, Wavetable, odtwarzanie sampli i źródło zewnętrzne
- modulatory: 4 sekcje miksera i filtrów, 5 LFO, 8 obwiedni, z których 2 mogą być powtarzalne (looping), sekcja efektów
- filtry standardowe (12/24dB LP, bandpass i highpass) oraz specjalne filtry emulowane od CEM, Moog itd.
- dodatkowe moduły przetwarzania: 2 miksery syntezatora wektorowego, arpegiator, sekwencer.

Wśród producentów kart audio najciekawsze wydawały się nowości od ESI. Producent znanych kart takich jak Juli@ i Maya przygotowuje serię nowości: kartę FireWire w bardzo przystępnej cenie (DuaFire), klawiaturę/kontroler Midi z bardzo atrakcyjnym mechanizmem młoteczkowym (K.ON), monitory nearfield (nEar08) oraz niezwykle wydajny interfejs cyfrowy (MaXIO 032).


Osobiście podobał mi się również stoisko T.C. Electronic, gdzie można było przetestować dużą kolekcję efektów, zwłaszcza dla wokalistów. Wygląda na to, że obecnie chcą wzmocnić swoją linię produktów dla gitarzystów. Mimo że na Messe hangar z narzędziami syntezatorów/nagrywania był inny niż hangar z technologią gitar, zebrało się dużo ludzi na prezentacji efektów gitarowych TC Electronic.

Miałem również okazję dotknąć mini-stołu sterującego MIDI/transportu/kontroli oddechu od Miditech: MTB Command (używa standardu "Mackie Control", programowalnego do kontroli VST), który pojawi się pod koniec lipca, a pod koniec maja dostępny będzie Phonoface, interfejs audio-USB z przedwzmacniaczem dla gramofonów dostarczany razem z Magix Music Cleaning do restauracji kaset, taśm magnetycznych i winyli. Jak to zwykle bywa w Miditech, oba produkty będą miały atrakcyjną cenę.

Jeśli mówimy o interfejsach kontrolnych: najciekawszy wydawał się Dexter od Jazzmutant: ekran dotykowy, który jest kompatybilny z najpopularniejszymi DAW-ami, przez który można kontrolować mikser lub efekty. Dexter prezentuje na tym ekranie dotykowym swoją wizję tych interfejsów, które dzięki koncepcji "zoomable controllers" akceptują również wysoką precyzję.

W następnych postach zaprezentujemy zdjęcia tego, co jeszcze widzieliśmy i co nam się podobało:

Nowy Rhodes:

"M Liminal" od Fazioli:

Wielki modułowy Doepfer A100:

Mieliśmy trochę czasu, aby przetestować linię urządzeń Tube-Tech:

 

 



WhatsApp Messenger Instagram